Przysmak!
Wiii!!!!!! Kupiłem ostatnio (w piątek?) przysmak i dzisiaj przytargałem go do Kociaka =] I w nagrodę nawet zrobiła! Wiii!!!!!!
Tak w ogóle, pojechałem do Kociaka rano, przez co nie miałem czasu, żeby rano przed kompem posiedzieć. Szkoda
Przynajmniej sobie z Kociakiem pogadaliśmy, bo ona jak zwykle była na mnie obrażona (czego, oczywiście, nie przyzna, powie, że było jej po prostu smutno).
Wyszedłem od niej trochę wcześniej, specjalnie po to, żeby pojechać na Urzędniczą i InPostem, ale pani mi powiedziała, że przez długi weekend nie pracowali i nie ma w tym momencie kopert. Nie muszę chyba dużo pisać, żebyście zrozumieli, jaki byłem zrozpaczony… Ponieważ z Urzędniczej do dwa kroki do biura ojca, poszedłem do niego po dużą kopertę (większą niż moje A4, którego nie chciałem pomiąć (choć pewnie ci idioci na poczcie to zrobią za mnie :/)), dodatkowo dostałem również znaczki. Niestety, na mojej ulubionej poczcie kolejki były ogromne i nie zdążyłbym na wykład… Dlatego też zdecydowałem się wysłać list do Lajn dopiero po ekonomii… Jakoś wysiedziałem ten czas, a Przemo zasugerował placówkę przy Dworcu. Dobry wybór, kolejka była krótka. Dzięki, Przemo! List został posłany poleconym priorytetem, więc może Lajn dostanie do w środę-czwartek… Dołączam scan awiza:

PS. Znaczki sponsorowane przez biuro ojca
No i specjalna sonda dedykowana Kociakowi
Bo biedactwo było zestresowane tym, że Lajn i w ogóle wszyscy umieją robić omleta, a ona nie… Więc ta jest dla niej =] Teraz zadowolona, Kociaku? :*