Czy umiesz robić omleta?

28.04.2007 at 20:19:25 (My Life, WWW)

Nie mogłem się powstrzymać… Tak to wyszło podczas powrotu z basenu… Kociak stwierdził, że nie umie :( A dzisiaj z Lajn rozmawiałem (o, trzecioklasiści dzisiaj skończyli LO, gratulacje Lajn i Cas!) i stwierdziła, że umie…

Zatem sonda, by każdy mógł się wypowiedzieć =] Można również zostawić odpowiedź w komentarzu (ale zagłosować też wypada).

Czy umiesz robić omleta?

14 komentarzy

  1. Kociak powiedział

    Omlet jest blee :P

  2. Azru powiedział

    Ano, ja umiem. :>

    Już kilka razy robiłem sobie i Gwen, to naprawdę banalna sprawa. Wziąć 5-6 jajek (zależnie od rozmiarów) rozbić do miski, posolić w miarę dobrze i mieszać/dziubać/whatever widelcem aż będzie wyraźnie widać bąbelki powietrza. Potem już tylko rozgrzać patelnię, dać na całej powierzchni olej i wlać jajka. ;) Jakąś łopatką boki podważać od momentu kiedy się zetną (ale delikatnie co by tego nie połamać). No i potem jak już wszystko zacznie powoli schnąć (ew. wcześniej to też nie ma znaczenia) wybierasz sobie połówkę i wrzucasz do niej mięso/pomidora/cebulę/szczypior/ser/co tam chcesz – ja zazwyczaj taki mam skład.

    Jak już będzie w miarę przysmażone to sprawdzasz łopatką czy się nie spalił spód i jak już bardzo niewiele będzie płynnego jajka na wierzchu – zdejmujesz i zwijasz na pół.

    Mi się za drugim razem udało nie spalić i od tamtego czasu coraz lepsze mi wychodzą. :)

  3. Mori powiedział

    Mówiłem, mówiłem, a Lajn nie wierzyła! Mówiłem!

    BLUŹNIERCA! Oto, jak się omleta robi!!! O! A nie jakieś mięso, bleeeeee….

  4. Sathi powiedział

    Jak omleta się robi wiem, aczkolwiek nigdy nie przyrządzałam ^^”

    Mori… ee… sól i cukier na raz? @.@ jakoś mi to dziwnie brzmi XD

    W ogóle z ciekawości wrzuciłam hasło do wyszukiwarki i oto, co znalazłam:
    “1) Umyte jaja wbijamy do miski. Roztrzepujemy dość lekko widelcem tak, aby żółtka połączyły się z białkami.”
    Może mi ktoś powiedzieć po jaką cholerę oni każą myć jajka? XDD

  5. Mori powiedział

    Ew. można to robić w ten sposób.

    A tej soli to się nie sypie Bóg wie ile, Sathi… Nie chodzi o to, żeby pół kilo tam wrzucić :P Nie wiem, po co ona tam jest konkretnie, ale na pewno potrzebna :P

    A myć to chyba ze względu na higienę…

  6. Gwenefer powiedział

    Ejj, ejj. Soli to podobno się do wszystkiego dodaje choć odrobinę, bo to podkreśla smak. ;PP Jak robiłam pierwszy raz “publicznie” naleśniki to pewna niewiasta mi zmarudziła, że nie posoliłam ich [zapomniało mi się ze stresu XDD] i powyższą prawdę nt. soli przekazała.. :P

    A co do omleta – ja w sumie “umiem” robić – raz tylko próbowałam i gdyby nie to, że się spalił trochę to byłby wyśmienity.. XD A poza tym.. Gromph i tak robi lepsze i ja nie muszę stać nad kuchnią, to co się będę wysilać, ne? XD

  7. Olusia powiedział

    ja umiem robić omleta :D

  8. Sathi powiedział

    Wiem, że niewiadomo ile… Ale sól z cukrem w jednej potrawie jakoś mi się kłóci ;P Aczkolwiek nie jestem jakimś tam mistrzem kuchni ^^” (wręcz w drugą stronę _-_”)

    A co do mycia… Rozumiem, że trzeba umyć owoce, warzywa… Ale jajka? _-_” Przecież skorupki nie jesz, ne? ;P Teraz to już się nie zdziwię, jak gdzieś przeczytam, że przed spożyciem należy umyć… chleb :|

  9. Mori powiedział

    @Gwen:
    Biedny Azru, że się tak wrobić dał… Współczucie dla niego. Ale skoro się daje, to jasne, nie masz co się wysilać =]

    @Olusia:
    Tia, widzę właśnie, wszyscy umieją, tylko Kociak nie umie… Moje szczęście…

    @Sathi:
    Przesadzasz w drugą stronę. Nie wiadomo, gdzie Ty potem łapki wpakujesz, a przecież dotykasz wcześniej tych jajek… To się brudzisz, nie? Więc umyć najpierw trzeba. Na tej samej zasadzie – po co myć np. banana? Przecież skórki nie jesz… Albo grejfruta… Albo pomarańczę, mandarynki etc. – a jednak się myje (a przynajmniej ja myję, porządny jestem, o!).

  10. Kociak powiedział

    Jak tylko Kociak?! Ja widze 50/50! :P Poza tym, ja bym umiala, jakbym cos takiego jadala i ogolnie jak sie robi, to wiem :P . Tylko nigdy nie robilam, bo nie jadam :P .

  11. Mori powiedział

    No ale Azru umie, Lajn umie, Olusia umie, Gwen też (tak trochę :P ), Sathi ma podstawy teoretyczne…

    Ale skoro masz podstawy teoretyczne to można spróbować… Zgłaszam się na testera (i to wyjątkowo za free, bo normalnie to nie wiem, czy wiesz, ale oni zgarniają sporo kasy!)!

  12. Sathi powiedział

    “Nie wiadomo, gdzie Ty potem łapki wpakujesz, a przecież dotykasz wcześniej tych jajek… To się brudzisz, nie?”
    No, jak rozbiję jajka, to potem i tak muszę ręce umyć… ;P

    “Na tej samej zasadzie – po co myć np. banana? Przecież skórki nie jesz… Albo grejfruta… Albo pomarańczę, mandarynki etc.”
    Eee… ja nie myję… o.O

  13. James powiedział

    Hmmm, ja tam jeszcze nie próbowałem szaleństw w kuchni.. ;) Może jak się dostanę gdzieś i trzbea będzie gotować samemu… ;]

    Dzięki za życznia, Mori.

  14. kornel13 powiedział

    A ja znam inny przepis na omlet-bardziej skomplikowany i do tego na slodko. Ale jest pyyycha wiec osobiscie polecam :)

    Potrzebne składniki (1 omlet):
    2 jaja
    ok 1/4 szklanki cukru
    ok 1/2 szklanki maki
    masełko

    Przepis:
    Oddzielamy żółtka od białek (żółtka mogą być w małej miseczce, białka w trochę większej). Do żółtek dodajemy cukier i ukręcamy tzw kogiel-mogiel. Po rozpuszczeniu cukru (jeśli ktoś lubi słodycz, to polecam dodac torebkę cukru waniliowego) zostawiamy żółtka, a w dłonie bierzemy trzepaczkę (Panowie-bez perwersji:] ) i ubijamy białka na pianę (tak sztywną jak się da-do tej czynności najlepiej zagonić mężczyznę). W ubitą w ten sposób puszystą piankę dodajemy przygotowany wczesniej kogiel-mogiel i trzepiemy do uzyskania jednolitego koloru (można również mieszać łyżką, ale wtedy ciasto jest mniej puszyscte). Dodajemy stopniowo mąki (uwaga na grudki!!!) i w ten sposób powstałą masę wylewamy na patelnię z rozpuszczonym masełkiem. Po upływie ok 5-8 minut przerzucamy omlet na druga stronę (będzie ślicznie brązowy) i odczekujemy kolejne 5 minut (oczywiście ogień nie powinien być duży). Takiego omleta można posmarować dżemem lub konfiturą, można też posypać cukrem pudrem, podać z jagodami, truskawkami, bita śmietaną-słowem- z czym się da :) Wersja minimalistyczna-omlet bez niczego (ja tak preferuje).
    Mam nadzieję, że ktoś spróbuje
    ale jak robie omleta to mi się zawsze przypala trudno go usmażyć :)
    Życzę powodzenia i smacznego Kornel z Wrocka

Napisz komentarz