Analiza – czyli jak popsuć sobie humor

19.04.2007 at 23:11:08 (My Life)

Nic tak nie psuje humoru jak poranny kolos z analizy. Nie skarżę się – był zapowiedziany, przekładany i w ogóle. Ale to nie zmienia faktu, że jeżeli dostanę jakiś punkt, to cud będzie. Jedną jedyną rzeczą, która mnie na kolokwium zaciekawiła, było zadanie czwarte. Treść zacytuję z pamięci:

Znajdź dwie liczby x i y, których iloczyn daje 16, a suma ich odwrotności jest najmniejsza.

Wydawałoby się proste… Wylicza się jedną niewiadomą w zależności od drugiej, robi się pochodną, wyznacza się ekstremum. Wychodzi w dwóch miejsach: (4, 4) oraz (-4, -4). Simple, right? NIE!

Otóż dzięki logicznemu rozumowaniu (bo niestety, tylko nad tym się mogłem zastanawiać, do reszty trzeba było coś umieć) doszedłem do wniosku, że rozwiązanie takie byłoby beznadziejnie głupie. To już para (-1, -16) daje lepsze wyniki, bo:
\frac{1}{-1} + \frac{1}{-16} = -{1} -\frac{1}{16} = -1\frac{1}{16} \ll -\frac{1}{2} = -\frac{1}{4} -\frac{1}{4} = \frac{1}{-4} + \frac{1}{-4}

Ale to nie koniec! Bo to nie tak, że pary (-1, -16) i (-16, -1) [bo kolejność nie miała tutaj znaczenia] dają najmniejsze rozwiązanie… Otóż każda para postaci: (-\frac{1}{a^n}, -16\cdot a^n) oraz (-16\cdot a^n, -\frac{1}{a^n}) będzie dawała coraz mniejsze wyniki, jeżeli tylko n \rightarrow \infty, a \rightarrow \infty

Co z tego wynika? Otóż dwie rzeczy:
1.) funkcja nie ma minimum, zatem nie da się wyznaczyć takiej konkretnej pary liczb, której suma odwrotności jest najmniejsza;
2.) zadanie ma sens, jeżeli ograniczymi się tylko do liczb naturalnych (albo po prostu dodatnich, aczkolwiek tego drugiego nie jestem pewien).

End of story. Niestety, inne zadania mam na pewno źle, więc będzie mało punktów… Ale tego czwartego nie podaruję, bo moja filozofia jest dobra =]

Nie miałem wyjątkowo czasu, żeby po Kociaka przyjść, a ta mimo wszystko czekała dwie godziny w szkole… To się nazywa poświęcenie. Aż mi głupio się zrobiło jak o tym przeczytałem na jej blogu.

Oprócz tego, było dzisiaj JiTP. W sumie i tak mi bazy nie ocenił gdy usłyszał, że nie mam opcji importu. No cóż. Przynajmniej obecność odbębniona. I jeszcze raz dzięki, Azru, Ty wiesz za co.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz