Jestem łamaga :/

11.04.2007 at 21:14:58 (My Life)

No i wróciłem do domu, cały obolały :/ Ja to łamaga jestem :/ Udało mi się na jednych zajęciach z WFu skręcić lewą nogę i lewą rękę w nadgarstku. Po prostu bosko. Jeszcze w domu Altacetu nie ma, więc nasmarowałem to tylko Liotonem i zawinąłem bandażem nogę :/ Super :/

A oprócz tego, to byliśmy dzisiaj z Kociakiem na basenie – było nawet fajnie, pomijając to, że wszyscy faceci wchodząc pod prysznice ściągali kąpielówki. Zboczeńcy jacyś. Trzeba pamiętać, żeby brać tylko mydło w płynie… Tak na wszelki wypadek. Who knows co się jeszcze może zdarzyć. Szkoda tylko, że basen taki krótki (jak dla mnie to połowa dystansu normalnego) i nie zdążę się nawet dobrze rozpędzić, a już muszę zawracać (nawracać?). Ale nie narzekam, ludzi było niewiele… Z drugiej strony, wcale nie czuję zmęczenia, co oznacza, że byliśmy tam krócej, niż powinniśmy – bo ja formy obecnie zupełnie nie mam…

Dobra, kończę ten wpis, bo późno jest, a poza tym ta lewa ręką boli i nie pozwala mi szybko pisać… Jutro olewam studia, umieram.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz