Było ojoj?
Kociak stwierdziła, że było wczoraj ojoj. A ja wiem, że nie do końca. To znaczy, częściowo się zgodzę. W końcu pod jej blokiem znowu stało piękne Mitsubishi Carisma… Może nie takie jak to, ale podobne ![]()

Z drugiej strony, nie było całkiem ojoj… Zostawiłem aparat w domu
Buuuu… Akurat jak to Mitsubishi stało (bo ostatnim razem, jak szedłem do Kociaka z aparatem, to go nie było)
Świat jest przeciwko mnie!
No, to tyle tej krótkiej notki (bo, po pierwsze primo co mam pisać? Kogo obchodzi, że się z matką kłóciłem dzisiaj? nikogo… Po drugie primo – notka pisana dzień później, tylko data tuningowana. Po trzecie primo – pisałem notkę o pozycjonowaniu, ale jej nie skończyłem) =]
Ciao