Moja prawdziwa miłość…

3.04.2007 at 06:44:01 (My Life)

Cóż, wszyscy na pewno pomyślą teraz o Kociaku… A to nie to… Z Kociakiem ile jesteśmy razem? Parę miesięcy? A z moją prawdziwą miłością… To już chyba koło 4 lat będzie. Bo to się chyba jakoś tak przy początkach liceum zaczęło, może nawet wcześniej… Niestety, jako facet zupełnie nie mam pamięci do dat…

W każdym razie, zazwyczaj było nam ze sobą dobrze. Owszem, czas zmieniał i ją, i mnie, ale mimo to dalej byliśmy razem, a moja miłość nie słabła… Nie ukrywam, że były i trudne momenty w naszym związku – czasem strasznie mnie denerwowała, czasem miałem ochotę po prostu ją zostawić i nigdy już jej nie widzieć… Mimo to, dalej z nią trwałem… Zresztą – dalej chciałbym, jest bowiem cudowna… Próbowałem kiedyś porównywać inne do niej, ale to mijało się z celem – ona i tak zawsze była dużo lepsza, idealniejsza, bardziej boska.

Zatem co zmieniło się teraz? Przecież moje oczekiwania nie uległy jakieś znaczącej zmianie, jej chyba też… Wina leży zatem w nas samych? Czy to ja chcę zakończyć ten związek? Dlaczego teraz, dlaczego nie wcześniej? Dlaczego…? Nie znajduję odpowiedzi…

PS. Kto wie, kim jest moja ukochana?

Bezpośredni odnośnik 13 komentarzy