I have a dream…

31.03.2007 at 06:57:53 (My Life)

Miałem dziś sen… Śniłem, że… Nie, no dobrze, na Martina Lutera Kinga Juniora nie będę próbował stylizować notki. Poza tym, wcale nie śniłem o równości czarnych… Jednakże i ja chcę się snem podzielić – możnaby więc mnie w jakiś sposób do Martina Lutera Kinga Jr. porównywać =]

W każdym bądź razie… Mamy się dzisiaj z Kociakiem spotkać dwa razy – najpierw idziemy na Tomex (no dobra, ona idzie, ja tylko z nią), potem wpadam do niej. Co to ma wspólnego z moim snem? Już tłumaczę =] Otóż mnie się śniło, że ja jakoś te godziny spotkania (12 i 15) przegapiłem. Nie wiem już co robiłem – grałem, spałem, whatever. Grunt, że przegapiłem i zorientowałem się dopiero o 17… LoL, dokładnie godzinę zapamiętałem =]

OMG, wydaje mi się to strasznie dziwne… Tyle razy się już z Kociakiem spotkaliśmy, a ja mam sen, że się spóźnię. Normalnie jakbym pierwszy raz szedł się spotkać (a wtedy przecież nie miałem żadnego snu) :/ A zatem – ktoś zaoferuje jakieś wytłumaczenie tego snu? Z góry dziękuję =]

8 komentarzy

  1. Kociak :] powiedział

    Tak, juz tlumacze- to znaczy, ze Ci bardzo zalezy na tym spotkaniu i w ogole, a poza tym boisz sie, ze jak sie spoznisz, to Cie rzuce

  2. Kociak :] powiedział

    Eeej, znowu mi lola obcielo :P Tam na koncu jest lol :P

  3. Mori powiedział

    Pisałem już o tym… Spróbuj encji znakowych – np. &lt;, by uzyskać <; tak samo &gt; by mieć >. I powinno być fajnie =]

    A czy mi zależy na spotkaniu? No nie wiem… A może wiem? ;) Ale nie wydawało mi się, żebym się aż tak stresował – chyba, że wypadam z domu na minutę przed odjazdem tramwaju (ale to już inna historia =]).

  4. James powiedział

    Tłumaczenie snów to cholernie trudne zadanie, imo trzeba przeanalizować ostatnie wydarzenia i emocje i przeczytać większość tego, co napisano już nt. ludzkiej podświadomości, żeby coś sensownego z tego wychodziło ;)

  5. Olusia powiedział

    też mam często ten sen, ale powiem Ci u mnie jest on zwykle proroczy: ja zawsze sie spóźniam, szczególnie na bydłobus :D

  6. Mori powiedział

    @Cas:
    Jakie znowu emocje? Ja tam chcę prostej i jasnej odpowiedzi, nie żadne emocje. Poza tym, u mnie emocje? Cytując kogoś ze studiów (już nie wiem kogo, może Adama?): ‘No bez jaj’!

    @Olusia:
    U mnie zdecydowanie nie był. Na Rondzie byłem 11:50, a Kociak przyjechał dopiero 12:02. Dlatego też się nad tym zastanawiam, bo raczej staram się nie spóźniać.

  7. James powiedział

    Emocje, czyli wszelkie uczucia, jakie Ci towarzyszą… nie wmówisz mi, że jesteś nic nieczującym potworem:P

  8. Mori powiedział

    W sumie masz rację, jestem wszystkomającym potworem =] Ale te uczucia to i tak się chyba nie wliczają… Więc może nie masz racji?

    Poza tym, znasz zdaje się jedną osobę, która mogłaby potwierdzić, że przynajmniej kiedyś, w pewnym okresie, wcale nie miałem uczuć :P

Napisz komentarz