Fizyka…

30.03.2007 at 20:10:37 (My Life)

O tak, piątek może być naprawdę złym dniem. Zwłaszcza, jak ma się laborki i ćwiczenia z fizyki, na których pisze się kolokwium.

Ale od początku… Na laborkach mieliśmy obserwować przewodnictwo cieplne, więc gotowaliśmy wodę. Już pomijam fakt, że mało nas nie wywalono z zajęć, bo nie mieliśmy napisanej części teoretycznej… Dobrze, że za tydzień laser, już u kogoś innego, to nie będzie się czepiać. I szkoda, że tylko nas o to się pyta, my z szankiem pecha jakiegoś mamy, nie, szank? No, w każdym razie, wodę zagotowaliśmy, zapisaliśmy jakieś tam pomiary różnicy temperatur… Będę się martwił pisaniem obliczeń z tego kiedy indziej… Szkoda tylko, że gdy chcieliśmy iść zaliczać spektroskop to usłyszeliśmy tylko, żeby przyjść “we wtorek lub środę”, albo po świętach… Super :/ Cóż, na wykładzie z AIDSa można się kopsnąć na Podchorążych, prawda? =]
Ten kolos… Mimo, że pozwolono nam mieć notatki i inne papiery na ławkach, niewiele mi to dało. Za głupi na to jestem, to mnie dobija :/ Obawiam się, że dostanę 2.0… Dobijające. A podobno na studiach INFORMATYCZNYCH jestem. Podobno :/

Oprócz tego, wybrałem się do Kociaka, żeby postawić Proxomitrona, bo próbowała go odinstalować. Teraz znowu działa i ładnie blokuje reklamy (no more GoogleAds/OnetAds/WPAds/WhateverAds =]). Może się wysilę i walnę jakiś tutorial, jak odpalić i skonfigurować Proxomitrona (a także przeglądarki, żeby go wykorzystywały), w sumie wartałoby. Pożyjem, uwidzim.

Jeszcze się chciałem pochwalić, że moje osady w Travianie (polskie s2) stają się coraz większe. Ogólnie to jestem już w Top1.5k graczy =] Moje katasy powoli zaczynają niszczyć złe osady wrogów Republiki! Phear mighty M0ri, as you never know when he’ll decide to crush you!

Napisz komentarz