I have a dream…
Miałem dziś sen… Śniłem, że… Nie, no dobrze, na Martina Lutera Kinga Juniora nie będę próbował stylizować notki. Poza tym, wcale nie śniłem o równości czarnych… Jednakże i ja chcę się snem podzielić – możnaby więc mnie w jakiś sposób do Martina Lutera Kinga Jr. porównywać =]
W każdym bądź razie… Mamy się dzisiaj z Kociakiem spotkać dwa razy – najpierw idziemy na Tomex (no dobra, ona idzie, ja tylko z nią), potem wpadam do niej. Co to ma wspólnego z moim snem? Już tłumaczę =] Otóż mnie się śniło, że ja jakoś te godziny spotkania (12 i 15) przegapiłem. Nie wiem już co robiłem – grałem, spałem, whatever. Grunt, że przegapiłem i zorientowałem się dopiero o 17… LoL, dokładnie godzinę zapamiętałem =]
OMG, wydaje mi się to strasznie dziwne… Tyle razy się już z Kociakiem spotkaliśmy, a ja mam sen, że się spóźnię. Normalnie jakbym pierwszy raz szedł się spotkać (a wtedy przecież nie miałem żadnego snu) :/ A zatem – ktoś zaoferuje jakieś wytłumaczenie tego snu? Z góry dziękuję =]
Statystyki
Podobno statystki są dużo lepsze od statystyk, ale i odrobina tych drugich nikomu nie zaszkodzi. Jeżeli ktoś takich wpisów nie lubi, może ten pominąć, postaram się nie pociąć z tego powodu =]
Zacznijmy od statystyk najbardziej interesujących reklamodawców, a więc ilości odwiedzin… Oto one (moje wejścia nie są zliczane):
Odsłon łącznie: 952
Best Day Ever: 154
Oglądnięć dzisiaj: 52
Mając te dane, wypadałoby przedstawić ilość wpisów i komentarzy:
Postów: 23
Komentarzy: 55
Skąd zatem pochodzą moi czytelnicy? Ano, część pochodzi z wyszukiwarek. Oto kluczowe frazy wraz z ilością kliknięć:
lesbi 14
biednemu zawsze wiatr w oczy 3
badanie w kierunku padaczki 1
mam+girl lesbi 1
kociak, grono 1
hiperwentylacja pęcherzykowa 1
“lesbi” 1
zolitude 1
nwd i nww 1
hiperwentylacja 1
c++ nwd nww 1
definicja – hiperwentylacja 1
szank 1
biednemu wiatr w oczy 1
c++ nww 1
zła liczba w dev c++ 1
kociak 1
lesbi friends 1
jelonek89 1
l.e.s.b.i. 1
Widać od razu, że blog zdecydowanie powinien zmienić tematykę. No cóż, chciałbym, ale jak tylko spróbuję wyciągnąć aparat, to Kociak zwinie się w kulkę i ukryje za poduszką… O biednym, co mu wiatr zawsze w oczy piszę często (w końcu to blog o mnie!). O szanku też piszę, o C++ czy hiperwentylacji też się zdaża… Ale o padaczce? OMG.
Czy tylko wyszukiwarki kierują ruch do mnie? Oczywiście, że nie! Robią to również te strony:
Blog Kociaka – 9
Blog Olusi – 6
Blog Casiusa – 5
Pojedyncze wejścia także z tych adresów:
pl.wordpress.com, moriakaice.wrzuta.pl, http://google.interia.pl/szukaj?q=lesbi&s=szukaj&w=sw&szukaj=
Jak więc widać, najlepszą reklamą są wpisy na blogu Kociaka – zapewne dlatego, że pełno tam odniesień do mnie. Ale i Cas popełnił dzisiaj notkę w której linkuje do mnie, więc pewnie liczba wejść z jego bloga wzrośnie (dzięki Cas!).
Co zatem najchętniej czytają moi dzielni klikacze?:
Lesbi friends! 41
Pierwszy wpis… 31
LoL 28
Biednemu zawsze wiatr w oczy… 28
Przemyślenia dnia wczorajszego… 25
No to zaczynamy zabawę =] 22
Nikt nic nie pisze…
17
Komentarze odblokowane… 14
Recenzja “Aniołów i demonów” Dana Bro 13
I znowu piszę =] (Dedykowane Ani) 11
Rozczarowania dnia dzisiejszego… 11
Wychowywanie dzieci… 9
Pozycjonowanie bloga… 8
Jestem wykończony… 7
Recenzja “Labiryntu Fauna” Guillermo del 4
Zamiast JiTP – Kociak =] 3
Here we go again… 2
Leń jestem =] 1
Nie ma wątpliwości co jest hitem =] “in the end, there can be only one.” – żeby wspomnieć nieśmiertelnego Highlandera.
Czy mój blog tylko ludzi pożera, nie oddaje już sieci? Oczywiście, że nie! I ja mam u siebie trochę linków, w które ludzie klikają:
http://moriakaice.9999mb.com/ – 23 [link do głównej strony, zsumowałem wszystkie kliknięcia w celu obejrzenia galerii
]
Blog Kociaka – 8
Blog Oli – 3 ![]()
Blog Casa – 2 ![]()
Dewiacje szanka – 3
Mój profil na Fotka.pl – 1
moriakaice.wrzuta.pl – 3 [podobnie jak w przypadku 9999mb.com]
Teraz coś dla wzrokowców, czyli wykresy:

[Ostatnie 30 dni, wejścia]

[Ostatnie 30 dni, osoby czytające RSSy]
A na koniec cytat z “Czarnoksiężnika”:
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła.“Pieśń o stworzeniu Ea”
Fizyka…
O tak, piątek może być naprawdę złym dniem. Zwłaszcza, jak ma się laborki i ćwiczenia z fizyki, na których pisze się kolokwium.
Ale od początku… Na laborkach mieliśmy obserwować przewodnictwo cieplne, więc gotowaliśmy wodę. Już pomijam fakt, że mało nas nie wywalono z zajęć, bo nie mieliśmy napisanej części teoretycznej… Dobrze, że za tydzień laser, już u kogoś innego, to nie będzie się czepiać. I szkoda, że tylko nas o to się pyta, my z szankiem pecha jakiegoś mamy, nie, szank? No, w każdym razie, wodę zagotowaliśmy, zapisaliśmy jakieś tam pomiary różnicy temperatur… Będę się martwił pisaniem obliczeń z tego kiedy indziej… Szkoda tylko, że gdy chcieliśmy iść zaliczać spektroskop to usłyszeliśmy tylko, żeby przyjść “we wtorek lub środę”, albo po świętach… Super :/ Cóż, na wykładzie z AIDSa można się kopsnąć na Podchorążych, prawda? =]
Ten kolos… Mimo, że pozwolono nam mieć notatki i inne papiery na ławkach, niewiele mi to dało. Za głupi na to jestem, to mnie dobija :/ Obawiam się, że dostanę 2.0… Dobijające. A podobno na studiach INFORMATYCZNYCH jestem. Podobno :/
Oprócz tego, wybrałem się do Kociaka, żeby postawić Proxomitrona, bo próbowała go odinstalować. Teraz znowu działa i ładnie blokuje reklamy (no more GoogleAds/OnetAds/WPAds/WhateverAds =]). Może się wysilę i walnę jakiś tutorial, jak odpalić i skonfigurować Proxomitrona (a także przeglądarki, żeby go wykorzystywały), w sumie wartałoby. Pożyjem, uwidzim.
Jeszcze się chciałem pochwalić, że moje osady w Travianie (polskie s2) stają się coraz większe. Ogólnie to jestem już w Top1.5k graczy =] Moje katasy powoli zaczynają niszczyć złe osady wrogów Republiki! Phear mighty M0ri, as you never know when he’ll decide to crush you!
Zamiast JiTP – Kociak =]
Ponieważ nie udało mi się dokończyć bazy danych, na uczelni pojawiłem się tylko rano, na ćwiczeniach z analizy – które, trzeba przyznać, lubię (chociaż tylko i wyłącznie ze względu na prowadzącą panią doktor). W ogóle, tak to jest u nas na Polibudzie – tu albo się uwielbia prowadzącego, albo go nienawidzi. Ot, taki Skalar. Niby wszyscy zawsze narzekali, że szybko pisze (bo tak też robił), to ja wspominam go ciepło i wydaje mi się, że reszta też.
Oprócz tego, skończyłem robić prezentację dla Kociaka. A potem okazało się, że jednak trochę zamieszałem z protokołami i usługami sieciowymi; musiałem to poprawiać. Sporo tego wyszło, ale to dobrze. Poza tym, większość tekstów pożyczona bezpośrednio z Wiki (choć np. IP ósemki sam znalazłem =] Jestem pr0
). Szkoda, że Kociak kombinował z Proxomitronem (swoją drogą, naprawdę kapitalne proxy do filtrowania reklam i syfu tego typu – polecam!), przez co IE oraz FF odmówiły posłuszeństwa (bo skonfigurowałem je wcześniej tak, by wykorzystywały Proxomitrona). Było kombinować, Kociak? Jak widać – nie! I proszę go zostawić w spokoju, nawet, jeżeli nie pozwala Ci czytać opowiadań o wątpliwej treści (ha, inteligentny blok =]).
Na koniec tekst z Basha/Pr0na/whatever, który Drag wrzucił dzisiaj na kanale:
<Partition> o czym mozna gadac z dziewczyna ktora nie wie co to linux?
Boskie =]
Wychowywanie dzieci…
Jak wszyscy, albo oświecona większość, wiedzą, wychowywać dzieci nie jest łatwo. Wprost przeciwnie – to bardo trudny quest, w dodatku z małą ilością expa w nagrodę. Ale, jak wiadomo, ktoś to musi robić.
Zatem i ja, jako dzielny wój, owego arcytrudnego zadania się podejmuję. Na początek Kociak raz po tyłku dostał, bo rzucała torbą – a mówiłem, żeby ładnie odkładać? Chyba mi nie uwierzyła, że dostanie, jak tak będzie robić. Cóż, błąd =] Poza tym, zdecydowałem, że wykształcenie to podstawa, zatem dostała również porządną książkę do przeczytania – Czarnoksiężnika z Archipelagu Ursuli K. Le Guin. Ktoś mógłby mi zarzucić, iż to nie jest ta własciwa klasyka fantasy, że “Władca Pierścieni” był wcześniej. Może i byłoby to prawdą, jednakże dla mnie dzieła Le Guin, a zwłaszcza cykl “Ziemiomorze”, to to fantasy, na którym się wychowałem (choć mimo wszystko, “Hobbita” i “Władcę” przeczytałem wcześniej). To jest mój pierwszy świat fantasy, w którym czułem się w pełni swobodnie, do którego pasowałem. To naprawdę cudowny świat, tak samo jak “Czarnoksiężnik” jest cudowną książką. Dlatego też Kociak dostaje ją do przeczytania – bo to naprawdę coś wyjątkowego, nie pierwsza lepsza pozycja opatrzona słowem ‘FANTASY’ z boku okładki.
Oczywiście, to nie koniec edukacji Kociaka – wprost przeciwinie, to dopiero początek długiej drogi. Drogi, dzięki której, mam nadzieję, stanie się porządną i dojrzałą kobietą =]
PS. Mam również nadzieję, że to rozwiewa wszelkie wątpliwości Don Juana, jakie przejawiał na blogu Kociaka w którymś z komentarzy.